stycznia 13 2008
Wypominalscy
Jest coś takiego jak pamięć skrzywdzenia. Chcesz pożyczyć od kogoś stówkę, a ci tu zdechlak jeden wypomni jak dwa lata temu nie poczęstowałeś go fajką. I taka rzecz się zdarza właśnie Beniowi Szesnastemu.
Profesorowie rzymskiego uniwersytetu La Sapienza nie chcą, żeby Benio wygłosił mowę. Pamiętają skurczybyki, jak Benio w Parmie powiedział kiedyś że proces przeciwko Galileuszowi był uzasadniony i uczciwy. Ci to mają problemy. Powiedział i już. A mało to zdarza się takich palnięć różnym ważniakom? Pierdzielą jak potłuczeni i powinniśmy się do tego przyzwyczaić. Taki Benio na ten przykład swego czasu ogłosił, że książki niejakiego ojca de Melo są niefajne i nie mogą być sprzedawane w księgarniach katolickich (u nas w Świętym Jacku). I co? Sprzedaż książek tego jezuity spadła? Gdzie tam - takiego wzrostu sprzedaży już dawno nie notowano.
A wracając do istoty rzeczy - w Rzymie trwa dyskusja o Galileuszu, wartościach, niezłomności charakteru, nauce itd. A u nas dwie wczorajsze czołówki największych polskich dzienników zostały poświęcone Ojcu Dyrektorowi. I też jest to spór naukowy - bo nie wiadomo w końcu, czy będzie szukał tego ciepełka pod ziemią za Unijną kasę, czy nie? A zatem po raz pierwszy jesteśmy lepsi i bardziej światli niż nasi zachodni koledzy. U nas nie dość że toczy się dyskusja o konflikcie wiary i nauki (geotermalnej), to jeszcze o ekonomii!
2 responses so far



Wtf ? Stary, nie mam pojęcia o co chodzi, za głupi na to jestem! Ale tym samym wpisuję się doskonale w resztę społeczeństwa!
ojciec dyrektor to w ogóle inna inność - on nie ma problemu z dotacjami, nawet na największe fanaberie, a zwykły człowiek nie może doprosić się u urzędników nawet 1000 zł unijnej kasy. Wtedy się zachowują, jakby z własnych pieniędzy płacili: mają tysiące wątpliwości. A ojciec Rydzyk - nawet na lot na księżyc dostanie (a to może byłoby nawet wskazane…)