lutego 19 2008
Stręczycielstwu stanowcze nie!
Jest takie coś, co się nazywa Społeczny Komitet Zapobiegania Pornografii i tenże komitet zakablował jakąś erotyczną stronę (Onet przezornie nie podaje jaką) na okoliczność podejrzenia kuplerstwa, czyli namawiania do nierządu. Na stronie tej bowiem śmigają sex ogłoszenia, a więc są czerpane z tego zyski. Z tego, czyli z namawiania do nierządu poprzez te ogłoszenia.
Prokuratura jednak oceniła, że nie jest to namawianie do nierządu tylko działalność gospodarcza polegająca na sprzedaży powierzchni reklamowej. Niestety, strony nie widziałem, ogłoszeń na niej również więc trudno z tym dyskutować. Jednak staram się pójść tropem Komitetu - dzisiaj w przychodni lekarskiej (chadzam czasem, gdyż jestem sterany życiem) oczekując na wizytę u specjalisty (tak, wiem, że czas najwyższy) przeglądałem wyświechtany numer kolorowego pisma “Życie na ciepło” czy jakoś tak.
I oprócz tego, że dowiedziałem się, że czerwonowłosy kiczmen estradowy nazwał swoje dzieci Vivienne Viena, Fabienne, Xavienne i Coś tam vienne jeszcze, i że jakaś Iksińska, której z TV kompletnie nie kojarzę, jest sławna bardzo i już nie wie co z tą sławą zrobić i że jeszcze jakaś inna flama już nie chadza z jakimś gostkiem, co w życiu książki nie przeczytał, to niechcący zerknąłem na ostatnią stronę.
A tam w trzy dupy takich małych kwadracików z reklamami pt “Sex w komórce”. I równie w trzy dupy takich malutkich pornofotek. Tak małych, że nawet nie warto niczego wypikselować, bo i tak organów żadnych nie widać! I ja też chciałbym niniejszym złożyć doniesienie do prokuratury czy gdzie tam trzeba.
Że po pierwsze namawiają do seksu w komórce (cokolwiek to oznacza), że po drugie namawiają te panie z tych zdjęć do seksu ze mną (no skoro w komórce, to chyba w mojej, nie?), że przecież te panie wcale na to nie muszą mieć ochoty (szczególnie w komórce i to jeszcze w mojej).
I na koniec zarzut największy - że ja sobie wypraszam takie namawianie, jak na tych malutkich obrazkach nic nie widać. To mnie przyprawia o stres, ból głowy i niechęć do korzystania z gabinetów służby zdrowia.
No responses yet


