kwietnia 24 2008

Profile Image of marskość wątroby
marskość wątroby

Siuśmajtka złośliwa…

Posted at 07:15 under marskość wątroby

Biuro. Korytarz. Wydeptane miejsce przy ekspresie do kawy. Rozmawiam z 21 letnią praktykantką. Dziewczę będące przedmiotem niespokojnego snu połowy firmy szczebiocąc opowiada, jak to jej koleżanka związała się z pewnym starym grzybem.

Starym i pokurczonym z tej starości. Tak starym, że to aż wstyd mieć tyle lat. Tu wydęła uszminkowany dziub w podkówkę. Ledwo to uczyniła, z pobliskich biur doszedł nas rumor upadających na podłogę ciał. To faceci widząc ten słodki grymas zemdleli. Zawsze mdleją, kiedy ona tak robi. Masowo mdleją. - No i wie pan… - dziewczę postanowiło dokończyć swą - dla mnie pasjonującą, dla niej obrzydliwą - historię. Jak tak można, z takim starym się pokazywać. Bo ona lat ma dwadzieścia i dwa, a on, tu zniżyła głos do erotycznego szeptu (za ścianą trzy nowe plaśnięcia męskich cielsk o podłogę) - se pan wyobraża… on ma czterdzieści dwa lata!

W tym momencie o mało się nie udławiłem kawą. Spojrzałem w te okrągłe oczęta i od razu wzięła mnie ochota zemdleć. Ze wstydu. Przecież w oczach tej małej wstrętnej gówniary powinienem właśnie spoczywać w którymś z rządków na Powązkach! Jak mi nie wstyd, że jestem taki stary! Jak śmiem w ogóle na ulicy odwracać głowę za mini spódniczkami. Jak mi może przez myśl przejść, że tu stoję, tak bezczelnie popijając kawkę i robiąc dziarską minę, do absolutnie fatalnej gry. Przecież powinienem zemdleć natychmiast, jak większość kolegów. Bo przecież mi bateria w rozruszniku zaraz padnie. Bo przecież chodzik mi firma powinna kupić. Elektryczny, bo normalnego już nie utrzymam. Podobnie przecież nie mogę utrzymać w rękach tej filiżanki kawy. I moczu pewnie też już nie utrzymuję…

W tym momencie gówniara spojrzała na mnie i zorientowała się, że przecież nie jestem jej rówieśnikiem. E… - westchnęła znowu wydymając usta (trzy gleby w biurze obok więcej) - ale tamten jest chyba starszy… - obróciła sie na pięcie i tyle ją widziałem.

4 responses so far

4 Responses to “Siuśmajtka złośliwa…”

  1. anna26on 25 kwietnia 2008 at 19:09 1

    No to ślińcie się dalej na takie głupie dziewuszki. Wasz problem.

  2. pajepajeon 26 kwietnia 2008 at 15:34 2

    … z całym szacunkiem dla Twych 26 … dziewczynki też się ślinią, czasem do dziadków, co jest bardziej komiczne.
    Nie jestem rasistą, i dziadkowie i siuśmajtki mają prawo do swojego kawłka tortu , ja osobiście nie mam ściśle sprecyzowanych preferencji - kto wie co przyniesie następny ranek ???
    Wieczór ???

  3. pie-in-the-skyon 28 kwietnia 2008 at 21:35 3

    no tak, faceci mdleja na ich widok a wystarczy tylko/az jedna rozmowa i czar pryska..
    jasne, ze kazdy ma prawo do kawalka tortu, ale czasami czyms co ladnie wyglada mozna sie nawet zadlawic.. oczywiscie nie zawsze..ale pewnie nie rzadko..

  4. jajcoon 06 maja 2008 at 20:39 4

    ta, ale za to identycznie zachowanie ze strony mezczyzn nikogo nie oburza - jakos nie ogladaja sie za czterdziestkami, i jakby sie spytac, co o takowych sadza, to pewnie by polecialy epiteciki, ze az milo.

Trackback URI (ktoś wie na co to ?) | Wersja RSS

Na co czekasz, napisz co sądzisz!