grudnia 17 2007
Photo Shop
Eh szkoda, że w życiu nie da się tak poczarować jak w necie czy kolorowych magazynach. Kilka ruchów myszką, tu się podkoloruje, tu rozmaże, tu skopiuje i od razu lasencja wychodzi bez ani jednego pryszcza. Po celulicie nie ma śladu, a jak się trafi zręczniejszy grafik, to nawet może poprawić debilny uśmiech, z którego wynika, że oprócz instrukcji obsługi lokówki żadnej książki się w życiu nie czytało.
Można by se podrasować koleżanki z pracy. Żadne tam wielkie marzenia - ot choćby po to, żeby było na czym oko zawiesić. Szkoda też, że się nie da w Photo Shopie przyprawić trochę więcej rozumu na wzór przyprawiania opalenizny lub polepszania krągłości silikonu. Niestety - większość telewizyjnych panien traci natychmiast jak tylko otworzy usta. Ba, samo otwieranie nie jest jeszcze problemem - w pewnych okolicznościach może być nawet zaletą. Problem w tym, jakież to treści z umalowanej szminką jamy gębowej się roztaczają. W ostatni weekend przez przypadek (przysięgam!) trafiłem na jakiś lamerski program o modzie, w którym reporter przepytywał uczestniczki pokazu na okoliczność co w ogóle myślą. Niestety okazało się, że nie myślą. W ogóle. Co więcej nie są również w stanie wyartykułować poprawnie choć jednego zdania. A jeśli już uda im się zbić ze dwa, trzy słowa w jakąś logiczną całość, to natychmiast to kwitują perlistym rechotem. Takie są tą sztuczką zadziwione. Może to silikon zestawiony z anoreksją tak działa? Jakiś toksyczny związek czy co? A może to warsiawskie salony tak im pierdolą w tych łepetynach? Zagwozdka, nie?
2 responses so far



Powinni zrobić konkurs na najlepszy rechot świata, Doda mogła by wysoka zajść!
Dodę zostawcie w spokoju! Nie wierzę, że laska jest taka głupia na jaką się lansuje… Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów ale coś mi się wydaje, że za tym jej śmiechem i głupimi tekstami stoi sztab managerów i stylistów. Cóż… w dzisiejszych czasach silny głos nie wystarczy…