stycznia 30 2008

Profile Image of marskość wątroby
marskość wątroby

Odarci z sieci

Posted at 19:39 under marskość wątroby

Na dnie Morza Śródziemnego szlag trafił kabel. No i siedem Państw zostało bez netu. Informacja ta, zapodana przez serwis WP, uświadomiła mi jak kruche może być cywilizowane życie.

Wyobraźcie sobie, że np. nagle zabierają nam prąd. Jesteśmy wprawdzie w stanie przeżyć dłużej niż Amerykanie, którzy padają na przystankach autobusowych jak muchy, gdy tylko temperatura skoczy do minus 10. Ale i tak bez prądu zdychamy w dającym się przewidzieć czasie. A tacy Aborygeni prąd mogą mieć głęboko gdzieś. A co dopiero sieć.
A teraz wyobraźmy sobie, że w firmie nie działają faksy, telefony i maile przez miesiąc. Najpierw spadną obroty, potem zwariuje i tak już zidiociały szef, a na koniec po firmie zostanie mgliste wspomnienie. Kolejna tragedia: wracasz do domu, a tam nie ma netu.

Czyli nie wiadomo co się na świecie dzieje - gazet nie kupujesz już przecież od lat, nie można się ponabijać z blogerów grafomanów (pozdrawiamy konkurencję), a na koniec nie wiadomo czy czasem na naszych ulubionych serwisach z amatorskim porno nie pojawiły się jakieś znane nam bliżej koleżanki. Np. żona szefa idioty, z którą już raz mieliśmy okoliczność na firmowym bankiecie, i które to wspomnienie chcemy wymazać z pamięci. Nie ze strachu przed szefem, ale z rozpaczy, że interesują się nami jedynie takie kaszaloty.

Wyobrażacie sobie, świat bez sieci? Bez tych onetowych kretynizmów, że jakaś tam zdzira ma jeden cycek wyżej niż drugi, a inna makolągwa zrobiła włosy na na zielono i wygląda jak kupa wśród wodorostów! Bez Joe Monstera, skype’a, Nautilusa, strony o Harleyach, kradzionych e-booków, P2P, Rapidshare, stocków, zawodów z udziałem gołych Japonek, sklepów z wódą, serwisu appla, Google Eartha, Allegro i można by tak przecież wyliczać bez końca. Bez tego wszystkiego - przecież to jakaś masakra!

5 responses so far

5 Responses to “Odarci z sieci”

  1. yoyoon 30 stycznia 2008 at 20:57 1

    Co by to było jak by google przestało działać ? To dopiero pytanie, krach w sieci pewny. Nie można nic wyszukać, miliony strona nagle wyparują z netu…

  2. zyzaniaon 31 stycznia 2008 at 03:48 2

    A ja właśnie po takim doświadczeniu. To jest nie do opisania. Muszę na nowo przemyśleć zagadnienie eutanazji i aborcji. ;)

  3. sprawa7on 31 stycznia 2008 at 03:53 3

    Kiedyś harcerstwo uczyło sztuki przetrwania, więc ja się nie boję. Zresztą, tak naprawdę to każdy marzy o tym, by odpocząć od “cywilizacji”, marzy o wsi, braku wiadomości o tragediach, błędach na górze i manipulacjach mediów.

    Strach się z Tobą bliżej zadawać, marskość, strasznie płodny jesteś.

  4. zyzaniaon 31 stycznia 2008 at 16:02 4

    Sprawcia, przecież Ty już po “terrarium”, możesz się zadawać do woli. Szczególnie, że masz resztki wątroby i wypasioną marskość.

  5. sprawa7on 31 stycznia 2008 at 18:04 5

    Wszak to Ty, zyziu, płakałaś, że już nie możesz. O!

Trackback URI (ktoś wie na co to ?) | Wersja RSS

Na co czekasz, napisz co sądzisz!