lutego 21 2008
Marylin vs. Madonna
Kurcze znowu sensacja. Oczywiście oprócz onetu jakoś nikt się nie podnieca, ale przyjrzyjmy się sprawie bliżej. Otóż podobno kilka tygodni temu światową prasę obiegło nieznane zdjęcie Marylin Monroe, na którym piękna jak zawsze Norma Jane Baker jest jeszcze fajniejsza bo golusieńka.
I w tym stroju przewiewnym zatrzymuje stopa na ulicy. Hm… Ślinka pociekła po brodzie. Ale to fantastyczna historia - nieznane zdjęcie znanej gwiazdy i to jakie frywolne. I żaden z biografów nie miał o tym pojęcia. ktoś to musiał przecież kiedyś cyknąć, ktoś musiałby o tym wiedzieć, ktoś inny plotkować. A tu nic - cisza jak makiem zasiał.
I teraz najlepsze, bo sensacja musi gonić sensację: cóż za zmysł detektywistyczny odkrył, że na zdjęciu znajduje się inna pop ikona, dużo mniej spruchniała, a mianowicie Madonna. Też goła. Nad tym, kto odkrył tajemnicę należy się pochylić litościwie. Oznacza to bowiem, że ten ktoś nie widział teledysku Erotica Madonny, bo zdjęcie jest po prostu ostatnim z tego klipu kadrem. I co wy na to?
Ja na to, że już głupszej sensacji wymyślić nie było można. Jeśli ktoś na zdjęciu myli Madonnę z Monroe to znaczy, że ma co najmniej bielmo na oku, albo w ogóle jest nie z tej planety. Sorry, ale Madonna mimo całego wiekopomnego wkładu wniesionego w pop, niestety istotą piękna nie jest.
Wiem, że się narażam właśnie, ale no jak zachwyca, jak nie zachwyca? A Marylin Monroe, nawet przećwiczona na skórze z misia przed kominkiem w gabinecie Kennedy’ego, piękna jest i basta. Piękna jest wiecznie - mimo, a może właśnie dlatego, że do dzisiejszego wzorca urody niespecjalnie pasuje. Pomylić jej urodę z Madonną, to jak pomylić Harleya Davidsona ze skuterem marki Romet. Różowym, żeby wszystko było jasne, zardzewiałym i zepsutym!
7 responses so far



To nie motor mała, to Harley… No, wsiadaj już!
[…] Nad ranem . pl wrote an interesting post today on Marylin vs. MadonnaHere’s a quick excerptKurcze, znowu sensacja. Oczywiście oprócz Onetu jakoś nikt się nie podnieca, ale […]
Jeszcze kilka wieczorków “welcome” i dam radę wtopić się w treść. Powiem Wam jednak, że tzw. real też uzależnia, niestety. A na Madonnę słowa złego rzec nie dam z jednego powodu: Suka wstrzela się w popyt i ikoną zostanie. Jeśli już nie jest. Bez względu na to, czy pięknością jest, czy nie jest. Po śmierci to każdy jest “big”. Cmok. Cmok.
PS. Kiedy stypa?
PS2. Literówki - wpisane w “welcome”.
PS3. A Romety mam dwa, te na pedały jeszcze i podejrzewam, że cenę osiągnęłabym zbliżona HD.
Zyzania, opchnij jednego pedałowca, please…
Pewnie chodzi o to zdjęcie ?
http://www.southbeachrealestateblog.com/wp-content/uploads/2007/07/madonna.jpg
Jak dla mnie fajnie wygląda, szprycha z niezłym kaloryferem..