stycznia 17 2008
Kazanie na górze… witryny
Rusza właśnie internetowy kurs głoszenia kazań. Nie robię sobie jaj. Takie info trzasnęły Wirtualne Media: kolesie w czarnych kieckach będą się uczyć przez Internet jak wygłosić dobre kazanie. Niestety nie wiadomo czy dobre znaczy przy okazji nie nudne.
Pamiętam jak śmigaliśmy z kumplem na msze w czasach trampkarskich w celu wyłowienia z tłumu jakichś fajnych lasek. Potem po mszy próbowało się upolować upatrzoną sztukę. Niestety często bez powodzenia, więc chodzenie do Bozi stało na skraju czasowej opłacalności. Oliwy do ognia dolewał książulo proboszczulo który tak nieprawdopodobnie ględził, gubił się we wnioskach, przeinaczał fakty, sam sobie przeczył, że ciężko było wytrzymać. A najgorsze było to, że jego płomienne wystąpienia sięgały czasem 35 minut. Czyli więcej niż reszta mszy. Bogu co boskie, proboszczowi co proboskie:-) Ale to nie wszystko, ponieważ już na sam koniec proboszczulo rąbał ogłoszenia parafialne, które zwykł był głęboko i na bieżąco komentować. Trwały kolejne piętnaście minut. Dzisiaj na WM wyczytałem, że w nowoczesnych kazaniach trzeba wykorzystywać jak najwięcej obrazów. I wreszcie po tylu latach doznałem uczucia ulgi. Bo to niechybnie oznacza, że zamiast kazania będzie można zobaczyć prezentacje multimedialną. W Power Poincie… Nareszcie!
5 responses so far



E, tam zaraz w PP, to już stara technologia jest, teraz kazania będą wysyłane mailem na skrzynki, a e-mail zostawiać będziemy przy komunii.
Niech się szkolą, ostatnio u nas proboszcz dał taki popis że o mało nie usnąłem na stojaka.
Co do obrazów, to nie mogę się doczekać wypasionych prezentacji w stylu disco
Kościół musi isć z duchem czasu
czepianie sie