kwietnia 10 2008

Profile Image of marskość wątroby
marskość wątroby

Jeszcze nie wszystko stracone…

Posted at 12:54 under marskość wątroby

To dość niezwykłe zjawisko… Otóż w czasach, kiedy atrakcyjność mierzy się krągłością silikonu i umiejętnością wypowiedzenia w TV wulgaryzmu bez zawstydzenia… nagle, miliony facetów na całym prawie świecie uznało, że piękno, by nim być nie potrzebuje blichtru.

Żadnych cekinów, różowych mikrofonów, skandali, farbowanej czachy, durnego pustego spojrzenia, rozwodów w świetle fotoreporterskich fleszy i procesów z naczelnymi kolorowych bulwarówek. Jak się okazuje jest jeszcze coś takiego jak naturalny wdzięk. I to nie taki, który dostrzega u swej wybranki jej amant, tylko wtedy kiedy ma ochotę wiadomo na co. Wdzięk, że tak powiem, bardziej permanentny niż takiż makijaż. I to jest ostatnia rzecz, która rodzi nadzieję, że będąc spoconym samcem w gronie swoich mniej lub bardziej spoconych kolegów, pozostaje się jednak w posiadaniu choć odrobiny człowieczeństwa. A powód zachwytu milionów internautów to zjawisko, które nazywa się Melissa Theuriau. Żadna tam skacząca po scenie pofyrtana makolągwa. Nie pokazuje cycków, nie musi niczego podkręcać. A chłopy mdleją… Co oznacza, że nie jest jeszcze z nami najgorzej.

One response so far

One Response to “Jeszcze nie wszystko stracone…”

  1. baniakon 11 kwietnia 2008 at 09:39 1

    Nie wiem czy jest to z czego mdleć, kobieta jaka jest każdy widzi - moim zdaniem fenomen to nie ona sama, ale nakręcające się ostatnio spirale bliżej nie zrozumiałych zdarzeń, które od czasu do czasu wyciągają na światło dzienne coś co jest lub było normalnością, starając się robić z tego coś nad normalnego. Przykładów można mnożyć, ale przecież wszyscy wiemy kim było Jożin, a to przecież właśnie dokładnie taka sam spirala, nie wiadomo kto, gdzie i po jaką cholerę odgrzał tego kotleta, tak samo jak nie wiadomo dlaczego najpiękniejsza dupa świata jest akurat właśnie tą dupą, nie widzieli jeszcze dupy mojej żony, ale nie będę jej upubliczniał, tak samo jak szanowna prezentera powyżej.

    Dla mnie to po prostu zjawisko otumanienia i manipulacji tłumem jakim jest sieć.

Trackback URI (ktoś wie na co to ?) | Wersja RSS

Na co czekasz, napisz co sądzisz!