stycznia 29 2008
Na Szweda!
Tytuł: Polaku dobrze schowałem to, co lubisz kraść. Tekst dotyczy wywieszki w języku polskim w jednym ze szwedzkich sklepów. Treść wywieszki: Drogie aparaty fotograficzne są na noc zabierane ze sklepu. Historia: właściciel sklepu został kiedyś obrabowany przez Polaków i postanowił ich lojalnie uprzedzić, że w nocy tu niczego wartościowego nie znajdą. Efekt: raban jak jasna cholera, z udziałem polskiego Konsula Generalnego i nie wiadomo kogo jeszcze.
Internauci na forum GW: niech Szwedzi najpierw oddadzą to, co zagrabili w trakcie Potopu! Rzeczywistość: jest wtorkowe nad ranem, dzień się jeszcze porządnie nie zaczął, a mnie już się chce rzygać. I to nie dlatego, że wczoraj chlipnąłem ciut za dużo, bo grzecznie chlipnąłem w sam raz. Dlatego, że wyjątkowo zgadzam się z tezą Wojaczka o byciu Polakiem. Za każdym razem ten durny naród się kompromituje - jak nie kradnąc w Niemczech w Aldim, bo najtaniej, to podnosząc alarm w gazecie na skutek okaleczonej dumy. I to pieprzone podkręcanie tytułu, żeby zrobić ze Szweda antypolską świnię, która z wyżyn swojego kapitalistycznego bogactwa nie śpi po nocach tylko myśli, jak by tu nas upokorzyć. A przecież takie myślenie powinno być zakazane i Szwed powinien przeprosić zaiwaniając na kolanach do Częstochowy włączając w to czas podróży promem, na którym powinien zaiwaniać na kolanach dookoła promu. Bo nie jest ważne, że nie napisał tak, jak jest w tytule artykułu w Gazecie Wyborczej. Jest wielokrotnie gorzej. Bo pisząc nie wprost zachował się skandalicznie dając nam do zrozumienia, że jesteśmy głupsi. Co odkryła Gazeta Wyborcza. A jak ktoś teraz wychodząc z pubu podejdzie mu pod sklep i kopnie w szybę, to czyja będzie wina. No jak to czyja. Szwedów!
PS. Link dla nie mogących w to uwierzyć:
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4878815.html
4 responses so far



No i co to nadranem w III rundzie na blog roku, a tu nikt o tym nie mówi, no co wy? Pewnie chcecie tego laptopa jednak dla siebie zachować. Pamiętamy! i nie darujemy wam tej impry (o ile tylko wygracie)
Nie zapominamy, po prostu jesteśmy w totalnym szoku, że udało nam się z tej ponad 800-tnej papki grafomańskiej wejść do czołówki! Yo!
Nie rozumiem szumu. Nagrodziłabym tego Ulfa Ögge za troskę. Wstyd by było tak włamać się i nic nie ukraść. Wczoraj tupiąc pod magazynem NETTO też zwróciłam uwagę na info, że gotówka ze sklepu jest wywożona przez firmę ochroniarską. To jest najwyższej klasy dbałość o “klienta”.
Zyzania ma różne oblicza, ale wszystkie ładne.