<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Europejskość!!!</title>
	<link>http://www.nadranem.pl/europejskosc/</link>
	<description>Show me the way to the next whisky bar. Oh, don't ask why...</description>
	<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 12:34:36 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: Li</title>
		<link>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-384</link>
		<dc:creator>Li</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 06:14:11 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-384</guid>
		<description>Nie ma nic wspólnego z wolnością i prawem do własnej prywatności działanie wbrew prawu, gdy  narusza ona cudzą wolność i cudzą prywatność, Proces.
A co do zbulwersowanej flądry...hm... uwielbiam świeżo wędzone flądry, czy to jest to samo?
I rety! Ty masz syna? Taki materiał genetyczny przekazany dalej???</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma nic wspólnego z wolnością i prawem do własnej prywatności działanie wbrew prawu, gdy  narusza ona cudzą wolność i cudzą prywatność, Proces.<br />
A co do zbulwersowanej flądry&#8230;hm&#8230; uwielbiam świeżo wędzone flądry, czy to jest to samo?<br />
I rety! Ty masz syna? Taki materiał genetyczny przekazany dalej???</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: proces7</title>
		<link>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-383</link>
		<dc:creator>proces7</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 00:18:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-383</guid>
		<description>No moderują, ech, żeby Was szlag trafił! Trzeba napisać ostrzeżenie, że moderujecie.
Gdybym chciał tu zgłosić, na tym blogu, że jakieś dziecko jest molestowane, to pewnie długo musiałbym czekać na akceptację komentarza, hę?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No moderują, ech, żeby Was szlag trafił! Trzeba napisać ostrzeżenie, że moderujecie.<br />
Gdybym chciał tu zgłosić, na tym blogu, że jakieś dziecko jest molestowane, to pewnie długo musiałbym czekać na akceptację komentarza, hę?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: proces7</title>
		<link>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-382</link>
		<dc:creator>proces7</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 00:16:46 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-382</guid>
		<description>Tu zachodzi pewien konflikt, który nazwałbym wręcz paradoksem. Z jednej strony chcemy wolności, prawa do własnej prywatności, z drugiej oburzają nas takie fakty jak ten, gdzie nikt się nie zainteresował.
Inaczej zareagowalibyście, gdyby Waszym dzieciom nakazano ustawowo robić okresowe badania, w których lekarz oceniałby czy nie są czasem aby wykorzystywane seksualnie przez rodziców, nieprawdaż?
Co do wypowiedzi Li, to uwielbiam się, idąc ulicą, napieprzać z moim synem, udając, że go piorę i prześladuję. Mamy niezły ubaw, gdy takie paniusie, zbulwersowane flądry, zwracają mi wtedy uwagę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tu zachodzi pewien konflikt, który nazwałbym wręcz paradoksem. Z jednej strony chcemy wolności, prawa do własnej prywatności, z drugiej oburzają nas takie fakty jak ten, gdzie nikt się nie zainteresował.<br />
Inaczej zareagowalibyście, gdyby Waszym dzieciom nakazano ustawowo robić okresowe badania, w których lekarz oceniałby czy nie są czasem aby wykorzystywane seksualnie przez rodziców, nieprawdaż?<br />
Co do wypowiedzi Li, to uwielbiam się, idąc ulicą, napieprzać z moim synem, udając, że go piorę i prześladuję. Mamy niezły ubaw, gdy takie paniusie, zbulwersowane flądry, zwracają mi wtedy uwagę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Li</title>
		<link>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-381</link>
		<dc:creator>Li</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 May 2008 13:14:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-381</guid>
		<description>Jakoś nie jestem w stanie użyć mojej jakże wybujałej empatii, myśląc o matce tej nieszczęśnicy. Nie sądzę też by to jej zdrowy rozsądek bronił się przed myślami, że jej mąż pożąda ich córki- z mojego doświadczenia wynika (od razu piszę zawodowego, żeby nie było...), że te głupie baby z reguły doskonale wiedzą, ale albo się wstydzą, albo się boją, lepiej zamieść problem pod dywan i udawać, że go nie ma. Nie uwierzyłabym gdyby mój mąż, którego już na szczęście nie mam pewnego dnia oznajmił mi, ze moja córka uciekła z domu. Nie uwierzyłabym, bo moje córki wiedzą jak bardzo je kocham i wiedzą, że mogą mieć do mnie zaufanie. Co to za matka, która nie wiedziała jak bardzo krzywdzona przez ojca jest jej córka? Jakie to matczyne uczucia myślały, "że może to i lepiej"? Nie były to matczyne uczucia, tylko prymitywny sposób na pozbycie się problemu. To tyle, tytułem tego, kto tu był prymitywny. 
Dodam tylko, że ja osobiście zawsze zwracam uwagę niedojrzałym, głupim matkom szarpiącym na ulicy dzieci, bijącym je bez powodu i dmuchającym im dymem prosto w twarz. Nawet jak mnie to naraża na chamską odpowiedź, to się nie daję. Bo najłatwiej przymykać oczy na zło, udając, że go nie ma, "a sąsiad to przecież taki porządny i miły człowiek, zawsze pierwszy mówi "dzień dobry"...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakoś nie jestem w stanie użyć mojej jakże wybujałej empatii, myśląc o matce tej nieszczęśnicy. Nie sądzę też by to jej zdrowy rozsądek bronił się przed myślami, że jej mąż pożąda ich córki- z mojego doświadczenia wynika (od razu piszę zawodowego, żeby nie było&#8230;), że te głupie baby z reguły doskonale wiedzą, ale albo się wstydzą, albo się boją, lepiej zamieść problem pod dywan i udawać, że go nie ma. Nie uwierzyłabym gdyby mój mąż, którego już na szczęście nie mam pewnego dnia oznajmił mi, ze moja córka uciekła z domu. Nie uwierzyłabym, bo moje córki wiedzą jak bardzo je kocham i wiedzą, że mogą mieć do mnie zaufanie. Co to za matka, która nie wiedziała jak bardzo krzywdzona przez ojca jest jej córka? Jakie to matczyne uczucia myślały, &#8220;że może to i lepiej&#8221;? Nie były to matczyne uczucia, tylko prymitywny sposób na pozbycie się problemu. To tyle, tytułem tego, kto tu był prymitywny.<br />
Dodam tylko, że ja osobiście zawsze zwracam uwagę niedojrzałym, głupim matkom szarpiącym na ulicy dzieci, bijącym je bez powodu i dmuchającym im dymem prosto w twarz. Nawet jak mnie to naraża na chamską odpowiedź, to się nie daję. Bo najłatwiej przymykać oczy na zło, udając, że go nie ma, &#8220;a sąsiad to przecież taki porządny i miły człowiek, zawsze pierwszy mówi &#8220;dzień dobry&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: pie-in-the-sky</title>
		<link>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-380</link>
		<dc:creator>pie-in-the-sky</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 21:17:26 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.nadranem.pl/europejskosc/#comment-380</guid>
		<description>mowisz 'wyobrazacie sobie'?no to wyobraz sobie..jestes kobieta zyjaca z facetem o (najprawdopodobniej) psychopatyczniej osobowosci..no wiec zyjesz z psychopata..w twoim domu jest cos nie tak.. przez moment podejrzewasz nawet ze twoj maz pozada swojej corki..ale twoj zdrowy rozsadek broni cie, przeciez pod twoim dachem nie moze dziac sie cos tak strasznego, cos tak makabrycznego, mechanizmy obronne sprawiaja, ze nie jestes w stanie przyjac tego do wiadomosci..pewnego dnia twoj maz oznajmia ci, ze corka uciekla z domu.. co mysla twoje matczyne uczucia? 'moze to i lepiej'...zgadzasz sie na taka historie, bo innej potrafisz przyjac... nikt bv nie potrafil..
..to prymitywne oceniac kogos nie wysilajac sie chociazby o nutke empatii</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mowisz &#8216;wyobrazacie sobie&#8217;?no to wyobraz sobie..jestes kobieta zyjaca z facetem o (najprawdopodobniej) psychopatyczniej osobowosci..no wiec zyjesz z psychopata..w twoim domu jest cos nie tak.. przez moment podejrzewasz nawet ze twoj maz pozada swojej corki..ale twoj zdrowy rozsadek broni cie, przeciez pod twoim dachem nie moze dziac sie cos tak strasznego, cos tak makabrycznego, mechanizmy obronne sprawiaja, ze nie jestes w stanie przyjac tego do wiadomosci..pewnego dnia twoj maz oznajmia ci, ze corka uciekla z domu.. co mysla twoje matczyne uczucia? &#8216;moze to i lepiej&#8217;&#8230;zgadzasz sie na taka historie, bo innej potrafisz przyjac&#8230; nikt bv nie potrafil..<br />
..to prymitywne oceniac kogos nie wysilajac sie chociazby o nutke empatii</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

