maja 13 2008

Profile Image of marskość wątroby
marskość wątroby

Awantura o zioło

Posted at 07:32 under marskość wątroby

Premier wyznał rozbrajająco, że w młodości palił trawkę. Najprawdopodobniej jego przeciwnicy znaleźli fotę z jakiejś imprezki z fifką w paszczęce, więc wystraszony wyskoczył przed szereg i sam się przyznał.

No i media mają najważniejszy od tygodni temat. Czy dobrze, że sobie zajarał czy źle? Czy przyznanie się do tego haniebnego czynu kompromituje premiera, czy też go k… nie kompromituje? Rzygnąć można natychmiast po włączeniu radioodbiornika. Przyjęto bowiem założenie, że jak ktoś jest politykiem, to w młodości chodził w wykrochmalonym kołnierzyku do Bozi, nie używał słów powszechnie uważanych za obraźliwe, a pierwszy cycek zobaczył dopiero po osiągnięciu pełnoletności. I to w telewizorze. Oszaleć można - wychodzi na to, że polityka to jeszcze większy syf, niż myślałem. Nie dość że syf i to zakłamany, to jeszcze pełen hipokryzji. Za chwilę zaczną sobie nawzajem wyciągać, kto kiedy i na jakiej imprezie w młodości puścił bąka. A może nawet dwa bąki. I jeszcze zrobili mu zdjęcie jak się nie zaczerwienił wtedy. To dopiero szuja. Zesrał się wśród gości i wstydu nie poznać. A potem jeszcze obskurant jeden publicznie wyznaje takie okropieństwa. I nic mu nie da się zrobić, bo sam się przyznał. A media trąbią, czyli jest coś na rzeczy, czyli warto iść tą drogą. No to dawaj, szukamy kto przypalał, popijał, napierdział, ciągnął za warkocze, dmuchał żaby, pluł do kawy, zjadł kredę przy tablicy i popił atramentem. Taki to najgroźniejszy jest, bo nie ma litości dla swego otoczenia. Więc jego gwiazda musi zblednąć. Niestety, zblednięciu gwiazdy Marylin Monroe nie pomogło nawet opublikowanie w necie krótkiego filmiku, na którym… A zresztą zobaczcie sobie na You Porn. Film warty obejrzenia, gdyż wielkiej gwieździe dodaje pikanterii. Nie tym czy jest dobra w te klocki czy nie (a nie jest) ale tym, że można tam zobaczyć jaki był z niej kiedyś pasztet. Wracając do palenia trawki i mediów. Najgorsze nie jest moim zdaniem to, że informacja o trawce premiera była na pierwszym miejscu we wszystkich serwisach. Lecz to, że info o tym, że w tym samym czasie w Chinach zginęło 10 tys. ludzi znalazło się dopiero na piątym miejscu…

2 responses so far

2 Responses to “Awantura o zioło”

  1. zyzaniaon 20 maja 2008 at 05:46 1

    Też bym zajarała dla walki o nowy elektorat.
    PS. Czym autor kierował się dokonując cenzury słowa “kurwa”, a nie “zesrał się”?

  2. marskość wątrobyon 20 maja 2008 at 07:10 2

    Autor nie jest w stanie wytłumaczyć co nim kierowało, skoro po głębszym zastanowieniu dochodzi do wniosku, że słowo “kurwa” brzmi wcale ładnie, co najmniej tak ładnie jak “zesrał”. Co więcej to pierwsze słowo przywodzi autorowi na myśl kobiety upadłe, do których autor żywi sentyment w przeróżnych konfiguracjach. Przy czym największy sentyment żywi do konfiguracji, w której kobiet upadłych przypada na autora sztuk dwie. Autor postanowił popracować nad swymi zapędami cenzorskimi…

Trackback URI (ktoś wie na co to ?) | Wersja RSS

Na co czekasz, napisz co sądzisz!