grudnia 29 2008
Blog otwarty
Szybka zmiana, już wkrótce więcej w temacie…
listopada 02 2008
Serwis Wyborowej, klikam w link ze zdjęciem Muchy. Tego pulpeta co uchodzi za laskę, bo o talencie raczej nie ma mowy. Link brzmi: “Co się stało z Anną Muchą?” i ilustrowany jest zdjęciem tejże w sukni ślubnej.
października 24 2008
Jestem w stolicy. W samym przepastnym gardle koncernu. Wszyscy w garniturach, czyli festiwal japiszonów (ktoś jeszcze pamięta co to znaczy?). Jest biznesowo, czyli drętwo. Negocjujemy, pijemy kawę i udajemy mądrzejszych niż jesteśmy.
października 06 2008
Ostatnio w tivi Kultura (to taka stacja telewizyjna co rano nie działa, bo wszyscy leczą kaca, po tym jak po wieczornych gadających głowach się ubzdryngolili:-) pokazali dokument o Himilsbachu Janie. Łza się w oku kręci na wspomnienie jak on cudnie te nagrobki robił, kobiecie tak przekląć potrafił że była zachwycona i z tym Maklakiem życie zmarnował pięknie.
września 17 2008
Otóż żona moja najmilejsza po zobaczeniu pewnej reklamy pewnego piwa uznała ją za seksizm w czystej postaci i uprzedmiotowienie kobiet. To się nazywa mieć kosmate myśli, bo przecież na reklamie widać wyraźnie, że chodzi o coś zupełnie innego.
września 16 2008
O co tu chodzi? Jeszcze nie tak dawno tv chwaliła się jakie to hity pokaże na jesień - normalnie nówki sztuki, bo w kinach były dopiero trzy lata wcześniej. I gdzie te piękne czasy?
sierpnia 29 2008
Jak donoszą media niejaka Kate Moss będzie miała pomnik cały ze złota. Ważyć ma to 50 kg i kosztować 1,5 miliona brytyjskich funtów. Artysta rzeźbiarz już wcześniej uczynił Moss z brązu, jednak teraz postanowił ze złota, gdyż jest ona taka piękna.
lipca 23 2008
Artykuł miał być ciekawy. Wyszło jak zwykle. Mamy w tym tekście takie spiętrzenie negatywnych emocji, że się kurde strach bać.
lipca 03 2008
Gość stracił robotę w Wyborowej, bo się państwo redaktorstwo zirytowało, że wyszło na jaw redaktorskie zaangażowanie kolegi Ketmana. To, że skubany przez lata perorował na łamach o zostawieniu agentów i bezpieki w spokoju, jakoś nikogo wcześniej nie irytowało.
czerwca 23 2008
Zwariować można. Najpierw narodowa euforia, tysiące flag w oknach i na samochodach, pomalowane, rozkrzyczane gęby, wrzeszczący sprawozdawcy sportowi, głowy państwa udzielający wywiadów o piłce, meksykańskie fale na stadionach i - jak zwykle - błyskawiczny wpierdol!